Rady, jak przygotować mieszkanie do cyklinowania

Zacznijmy od tego, co zawsze powtarzam klientom, zanim padnie pierwsze „będzie pan zadowolony”: pyłu przy cyklinowaniu jest dziś naprawdę niewiele. Odkurzacze przemysłowe robią robotę tak dobrą, że gdyby startowały w wyborach, wygrałyby w pierwszej turze. Ale! I to jest duże „ale”, większe niż szpara między deskami po montażu z lat 70-tych – nawet minimalny pył lubi podróżować, a mieszkanie ma więcej zakamarków niż portfel tradera po bessie.

Dlatego zasada jest prosta i nie podlega negocjacjom:
➡️ Wynosi się wszystko, co można wynieść.
➡️ Zabezpiecza się wszystko, co nie może wyjść.

Nie zostawiam w pomieszczeniu cyklinowania:

  • komputerów,

  • telewizorów,

  • konsol,

  • sprzętu audio,

  • ani niczego, co ma ekran i nie lubi kurzu bardziej niż ja nie lubię lakierować w przeciągu.

Elektronika + pył = napięcie większe niż 230V w niesprawnym gniazdku. Po prostu nie ryzykujemy.

Firanki i tekstylia to osobny rozdział dramatu. Nie mówię, że muszą zniknąć, ale mówię, że muszą być mądrze potraktowane:

  • najlepiej zdjąć i wynieść,

  • a jeśli nie chcesz robić z nich bezdomnych na czas remontu, to przynajmniej podwiąż je wysoko albo zepnij, żeby nie machały do szlifierki jak sędzia na starcie F1.

Kratki wentylacyjne zaklejam folią, ale to standard. Standardem nie jest natomiast pomysł, żeby zostawić otwarty pokój obok i liczyć, że powietrze będzie współpracować. Nie będzie. Powietrze jest neutralne. Pył nie.

Inne pomieszczenia zabezpieczam tak:

  1. zamykam drzwi,

  2. uszczelniam je taśmą lub wałkiem materiałowym,

  3. a jeśli mieszkanie ma układ amfiladowy (czyli pokój przechodzi w pokój) – wieszam dodatkową folię ochronną w przejściu.

Dywany, narzuty, poduszki? Ewakuacja albo ścisłe opakowanie.
Kwiaty? Lepiej wynieść, bo liście potem chrzęszczą od pyłu, a nie od photosyntezy.
Pamiątki i bibeloty? Schować, bo potem trzeba je czyścić pędzelkiem jak wykopaliska w Biskupinie.

I jeszcze jedna rada, najważniejsza, którą mogę dać z powagą generała i humorem cykliniarza:

Zabezpieczenie to nie przesada. To strategia.
Bo ja mogę odnowić każdą podłogę, ale Ty nie chcesz odnawiać sprzętu po mnie.

Nowoczesne cyklinowanie jest czyste, ale przygotowanie mieszkania musi być mądre i zapobiegawcze, bo wtedy praca idzie szybciej, efekt jest lepszy, a klient po wszystkim nie wygląda jak posąg z Wawelu po erupcji wulkanu. I czasem warto posprzątać w domu miejsca długo nie odwiedzane z czystą szmatką. 

GajaPartner – cyklinujemy podłogi, nie elektronikę i nie firanki.

error: Strona jest chroniona !!! Zakaza kopiowania treści i zdjęć