GajaPrtner - cyklinowanie i renowacja podłóg drewnianych - Warszawa Piaseczno

Koniec Wakacji Początek Szkoły w GajaPartner

Koniec wakacji, początek szkoły w GajaPartner … a może czas na nową podłogę?

No i powoli się kończy.

Jeszcze człowiek ma w głowie jezioro, morze, grilla, zimne piwo na tarasie i pytanie: „A może we wrześniu jeszcze gdzieś wyskoczymy?”, a tu rzeczywistość zaczyna delikatnie pukać do drzwi.

Plecaki. Zeszyty. Kapcie do szkoły. Strój na WF.

Za chwilę 1 września.

Dzieci wracają do szkoły, dorośli wracają na pełne obroty, korki wracają na ulice, a człowiek nagle orientuje się, że lato znowu trwało jakieś trzy tygodnie. Przynajmniej takie mam wrażenie.

I kiedy już pogodzimy się z tym, że wakacje rzeczywiście się kończą, przychodzi kolejna brutalna myśl:

do Świąt zostało właściwie niewiele czasu.

Tak, wiem.

Dopiero co rozpalaliśmy grille, a za chwilę ktoś w markecie postawi pierwszego czekoladowego Mikołaja.

Wrzesień ma jedną zaletę

Po wakacjach zaczyna się taki specyficzny okres w roku.

Człowiek zaczyna patrzeć na swój dom trochę inaczej.

Latem większość czasu spędzamy na zewnątrz. Taras, działka, ogród, wyjazdy, spacery. W domu tylko śpimy, przebieramy się i szukamy ładowarki do telefonu.

Ale jesienią?

Jesienią zaczynamy żyć w domu.

I wtedy nagle zaczynają nas drażnić rzeczy, których przez całe lato jakoś nie zauważaliśmy.

Tu ściana przybrudzona.

Tam listwa odchodzi.

Drzwi trzeba wyregulować.

A ta podłoga…

No właśnie.

Ta podłoga wyglądała tak samo w maju, tylko wtedy człowiek miał ważniejsze rzeczy na głowie.

„Zrobimy po wakacjach”

To jedno z najczęściej używanych zdań w polskich domach.

– Kiedy pomalujemy salon?

– Po wakacjach.

– A kiedy zrobimy tę podłogę?

– Po wakacjach.

– A listwy?

– Po wakacjach.

– A kiedy wyniesiemy tę szafkę, która od dwóch lat stoi w garażu?

Spokojnie.

Nie przesadzajmy.

Nie wszystko naraz.

Ale z podłogą naprawdę warto się zastanowić.

Bo właśnie wrzesień, październik i listopad to bardzo dobry moment na renowację drewnianej podłogi.

Do Świąt jeszcze trochę czasu, można spokojnie zaplanować prace, zrobić porządek i wejść w końcówkę roku z wnętrzem, które wygląda zupełnie inaczej.

Bo czasami nie potrzeba wielkiego remontu

To jest coś, co lubię w renowacji podłóg.

Nie trzeba od razu rozwalać połowy mieszkania.

Nie trzeba zrywać wszystkiego do betonu.

Nie trzeba zamawiać kontenera, pięciu ekip i przez dwa miesiące mieszkać pomiędzy workami z klejem.

Czasami wystarczy odnowić starą drewnianą podłogę.

Cyklinowanie, uzupełnienie drobnych ubytków, odpowiednie przygotowanie drewna, nowy lakier albo olej.

I nagle ten sam salon wygląda jak inne mieszkanie.

Bo podłoga zajmuje ogromną powierzchnię pomieszczenia.

Możemy mieć piękną kanapę, nowy telewizor i najdroższe lampy, ale jeżeli pod spodem mamy mocno zniszczony parkiet, to człowiek i tak będzie na niego patrzył.

A po renowacji sytuacja się odwraca.

Nagle okazuje się, że kanapa też jeszcze całkiem dobra.

Najlepsze jest to, że drewno potrafi zaskoczyć

Czasem jadę obejrzeć podłogę i słyszę:

„Panie Przemku, tutaj chyba już nic z tego nie będzie”.

Patrzę.

Rysy.

Przetarcia.

Ciemne miejsca.

Tu lakier zszedł.

Tam jakaś plama.

Gdzieś fotel przez dziesięć lat jeździł w tym samym miejscu.

Czyli normalne życie.

I bardzo często po cyklinowaniu spod tego wszystkiego wychodzi naprawdę piękne drewno.

To jest chyba jedna z największych zalet prawdziwej drewnianej podłogi.

Panel, kiedy się zużyje, najczęściej się wymienia.

Dobre drewno można odnowić.

Czasami nawet kilka razy.

A Święta naprawdę przyjdą szybciej, niż nam się wydaje

Teraz jeszcze siedzimy w krótkich spodenkach i narzekamy, że jest za gorąco.

Za chwilę zaczniemy narzekać, że rano jest ciemno.

Potem przyjdzie listopad.

Potem ktoś powie:

„Może w tym roku wcześniej kupimy prezenty”.

Oczywiście nie kupimy.

I nagle będzie 20 grudnia.

Wtedy raczej nikt nie chce mieć w salonie cykliniarki, papierów ściernych i odsuniętej kanapy.

Dlatego jeżeli od dawna chodzi Wam po głowie odnowienie parkietu albo starej drewnianej podłogi, warto pomyśleć o tym wcześniej.

Nie dwa tygodnie przed Wigilią.

We wrześniu.

W październiku.

Nawet w listopadzie.

Tak żeby przed Świętami spokojnie postawić choinkę na pięknej, odnowionej podłodze.

I oczywiście od razu wszystkim przypominać:

„Tylko ostrożnie z tym stojakiem!”

Nowy rok szkolny, nowa podłoga?

Dzieci dostają nowe zeszyty.

Czasem nowe plecaki.

Ktoś kupuje nowe buty.

Ktoś zaczyna chodzić na siłownię.

Ktoś po raz kolejny obiecuje sobie, że od września zacznie zdrowiej jeść.

A może w tym roku zamiast kolejnego wielkiego postanowienia zrobić coś prostszego?

Odnowić dom.

Nie cały.

Jeden pokój.

Salon.

Sypialnię.

Stary parkiet.

Drewniane deski.

Bo czasem jedna porządnie zrobiona podłoga daje większy efekt niż dziesięć nowych dekoracji.

Lato się kończy, drewno zostaje

Wakacje mają niestety jedną wadę.

Zawsze się kończą.

Podłoga zostaje.

I będzie z nami przez jesień, zimę, kolejną wiosnę i następne wakacje.

Dlatego jeśli patrzycie na swój parkiet i od kilku lat powtarzacie:

„Kiedyś trzeba będzie go zrobić…”

to może właśnie nadchodzi to słynne „kiedyś”.

Dzieci do szkoły.

My do pracy.

Grill powoli do garażu.

A parkiet?

Parkiet na cyklinowanie.

I tym sposobem zaczynamy kolejny sezon. 🙂

Koniec wakacji, początek szkoły w GajaPartner

Koniec Wakacji Początek Szkoły w GajaPartner
Koniec Wakacji Początek Szkoły w GajaPartner

Koniec wakacji, początek szkoły w GajaPartner. Napisz do nas lub zadzwoń – sprawdzimy, co da się zrobić z Twoją podłogą. GajaPartner

Zapraszam na blog o cyklinowaniu GajaPartner
Koniec wakacji, początek szkoły w GajaPartner