Dlaczego cykliniarz zawsze nosi okulary przeciwsłoneczne?
Bo przyszłość jego podłóg jest zbyt jasna!
Dlaczego cykliniarz zawsze ma równą podłogę w życiu?
Bo wszystkie nierówności spod jego stóp szybko znikają.
Dlaczego cykliniarz nigdy nie jest smutny?
Bo zawsze wygładza nierówności – nawet te życiowe.
Dlaczego cykliniarz nigdy nie gra w karty?
Bo zawsze rozdaje równe karty, a w pokera trzeba mieć asa w rękawie.
Dlaczego cykliniarz nigdy nie jest spóźniony?
Bo wie, że każda minuta liczy się przy wykończeniu sytuacji.
Dlaczego cykliniarz nigdy nie zgubi się w lesie?
Bo zawsze wie, gdzie leży podłoga.
Dlaczego cykliniarz jest zawsze na bieżąco z nowinkami?
Bo nieustannie śledzi… podłogi.
Cyklinowanie to jak manicure dla podłogi –
bo przecież każdy parkiet też chce wyglądać jak gwiazda Hollywood.
Podłoga po cyklinowaniu jest jak modelka po całym dniu w spa:
odświeżona, odmłodzona i gotowa, żeby znowu ją wszyscy… deptali.
Dlaczego podłogi drewniane kochają cyklinowanie?
Bo to jedyna okazja, żeby poczuć się jak gwiazda na czerwonym dywanie.
Klasyk na koniec:
Wchodzi cykliniarz do baru i mówi:
– Poproszę coś mocnego.
Barman odpowiada:
– Lakier czy olej?
Bo cyklinowanie to nie tylko kurz, maszyny i ciężka praca.
To także dystans do siebie, poczucie humoru i umiejętność wygładzania nie tylko podłóg, ale i codziennych napięć.
Śmiech – podobnie jak dobre cyklinowanie – sprawia, że życie staje się trochę równiejsze.
A z równą podłogą zawsze żyje się lepiej 😉
GajaPartner
